fatum crew feat. east west rockers - do konca naszych dni
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (14)
Joł, Cheeba, Grizzle, Luta, joł, Fatum Crew, Trójkąt Bermudzki, eloo.
Idziemy pod prąd,
Bo to zapisane w gwiazdach nam.
Ty nie masz nic,
Nie masz z nami szans.
Tylko tracisz czas.
( EWR, Fatum Crew )
Idziemy pod prąd,
Naprzeciw tym co robią kwas.
Łączymy to co się połączy Jah,
Baza Wrocław gra.
( EWR, Fatum Crew )
Idziemy pod prąd,
Wielu by chciało taak,
Ale nie mogą niee.
Tu trzeba mieć ten dar,
A nie lansować się.
Moja ekipa to ma,
Priorytety i cel.
Szacunek sceny, nie szmal,
To nasz kierunek jest.
Bo to my mamy, to, to, to, to, to,
Bo to świeci jak złoto, to, to.
Mówię: dość za moto, to, to,
Mówię: dość głupoto, to, to.
Nikt nie zmierzy się z naszą mocą.
Delegowany ten styl jest niewiarygodny,
Możesz najeść się do syta jeśli byłeś głodny.
Wyśmiewamy, rymujemy ciągle różnorodnie,
Ej, do końca naszych dni. ( to )
Siema młody, dziś jest nas tu pięciu,
Mała armia ćwiczy się w słownym cięciu.
Tu pięciu słów oblany rymem władam,
Chcesz poznać prawdę, już Ci wykładam.
Jedziemy po bicie, wita Was uliczna biba,
( ? ) Fatum, Luta, Grizzle, Cheeba.
Obniżamy pas jak po głębszy wdechu boppers,
W strumie na szalupie dzisiaj Fatum, EastWest Rockers.
To jest manifest, to dla Was humaci,
Ziomków z ulicy traktujcie jak braci.
Wkurwia nas każda zagadka nieszczera,
Zdepczemy w nich ten syndrom Leszka Milera.
Patrz, teraz ( ? ) nieraz, to liryczne tornado
Spada na Was jak promienie słońca na kamienie.
Kolorami nazwę to wrocławską fuzją,
Partnerstwem jest przekaz, a przyjaźń konkluzją.
Idziemy pod prąd,
Bo to zapisane w gwiazdach nam.
Ty nie masz nic,
Nie masz z nami szans.
Tylko tracisz czas.
( EWR, Fatum Crew )
Idziemy pod prąd,
Naprzeciw tym co robią kwas.
Łączymy to co się połączy Jah,
Baza Wrocław gra.
( EWR, Fatum Crew )
Joł, nie pokona nas nikt,
Twardzi jak beton ulic.
Razem zdobywamy wszystko,
Idziemy na szczyt.
Na drodze słychać zębów zgrzyt,
Nienawidzą, a i tak słuchają płyt, joł.
Ba, zazdrości brat się nie szanuje tu,
I hipokrytów żadnych nie ma w naszym Crew.
A jedno pewne jest jak amen w pacierzu.
Przeciwstawiamy się królestwu i złu, joł,
Razem do przodu, bo tam leży cel.
Życie to okręt, a Bóg trzyma ster,
Nie damy się wrzucić idiotom na żer.
Razem Fatum i EWR.
Ogolone głowy i dredy tak samo,
Bolą nas z głodu i biedy co rano.
Dlatego przybijamy piątkę siemano,
Ej, Fatum, siemano !
Siemasz, piona, bit znowu góra,
Chcesz znów przeszkodzić nam, bój za chuja.
Nie dasz rady, odliczaj straty,
Fatum, EWR, Wrocław brygady.
Tu Dolny Śląsk, sprawdź to chłopaku,
Wybierz się w podróż po czarnym szlaku.
W świecie układów i ( ? ) znaków,
Pozdrówmy wszystkich dobrych wariatów.
Nie masz szans, fałszywa dziwko,
Masz dziki bajer jak Paris Hilton.
Tak jak Bill Twinton ciche układy,
Poznaj ten styl, bez żadnej wady.
Z ulicy rapy, dwa, cztery, ziomek,
Dwa różne style, w tą samą stronę.
Tu przesądzone, nieuniknione,
Teraz już wiesz, kto przejął kontrolę.
To dla prostych ludzi, nie dla wyższych klas,
Prezentuje styl ten stopa, belfer i bas.
Wrocław rejonem, oraz EastWest Rockers,
Różne style, ale ten sam przekaz, joł.
Czy jesteś już gotowy na drugą rundę ?
Ja w sobie mam tą siłę jakiej takulte,
Pokonuje nim Babilonu hunte,
Wiara w ciemności różnym buntem, bum.
Może jeszcze nie znasz nas,
Ale już czujesz na twarzy ten blask szkoba last, jest.
Dla tych co nie łapią o czym ciągle mowa,
Wiara szacunek, prawdziwe słowa.
Nauka i rade zaczynamy trzecią rundę,
Muzyka moją siłą, jest moim huntem.
Słowami przebijam milczenia multen,
Niech jedność stanie się kultem.
Idziemy pod prąd,
Bo to zapisane w gwiazdach nam.
Ty nie masz nic,
Nie masz z nami szans.
Tylko tracisz czas.
( EWR, Fatum Crew )
Idziemy pod prąd,
Naprzeciw tym co robią kwas.
Łączymy to co się połączy Jah,
Baza Wrocław gra.
( EWR, Fatum Crew )
Idziemy pod prąd.
(*)Dziadek.
Kochaam ;*